czwartek, 10 czerwca 2010

Miesiąc z życia

Nie wiele rzeczy na świecie, w sensie pozytywnym naturalnie, potrafi skupić uwagę na sobie miliardów ludzi z wszystkich kontynentów, jak Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Nawet Letnie Igrzyska Olimpijskie nie wywołują tylu emocji, nie wprawiają ludzi w stan euforii czy nie zamieniają całych miast w kolorowe i głośne centrum sportu.

U nas niestety, za sprawą naszych dzielnych orłów, nie będziemy w pełni odczuwać piłkarskiej gorączki, ale mimo to większość kibiców znalazła już 'swoją' drużynę, której będzie wiernie kibicowała. Dla mnie są to Niemcy i mogę w ciemno obstawiać, że szybko z turnieju nie odpadną.

Dla jednych miesiąc sportowego święta, dla innych - nie fanów, osób dla których piłka kopana jest neutralna, z pewnością okres w którym będą zewsząd otaczani ciągłymi transmisjami, gorącymi komentarzami piłkarskich fanatyków, kolorowymi flagami itp. My, kibice czekamy na taką okazję cztery lata, dlatego też inni powinni przeczekać ten miesiąc. Następne piłkarskie szaleństwo dopiero za dwa lata. Chcąc nie chcąc będzie one najbardziej wszechogarniające ze wszystkich dotychczasowych, przynajmniej dla nas, Polaków i Ukraińców - Euro2012.

1 komentarz:

Bartosz pisze...

Ja stawiam na Hiszpanię